(no subject)
Oct. 13th, 2019 11:45 amНу раз уж пошли по песенкам на слова Тувима, приведу еще одну. Слова тоже не очень сложные.
В местечке Бендзин жил шалопай Янкель Вассерштайн, а его отец Абрам Вассерштайн был grajkiem - музыкантом, и играл на шлюбах в Бендзине. А когда Янкелю исполнилось 16 лет, Абрам сказал ему: "Обувайся, я уже старый. Если жидек умеет играть на скрипке, в свете он не сгинет". И Янкель пошел, сначала играл в кино на Муранове, потом в баре, а потом стал играть в "Оазисе", и стал дирижером джаз-банда Яном Водницким. А когда гроб старого Абрама пронесли по Бендзину, пароход Cunard-Line довез его до Нью-Йорка, и там он теперь король чарлстона Джон Уотерстоун, получает $500 в день.
Miasteczko Będzin w Polsce jest i rynek w tej mieścinie,
Na rynku znany łobuz był Jankielek Wasserstein.
A ojciec jego grajkiem był, na ślubach grał w Będzinie
I zwał się Abram Wasserstein – i wszystko było fajn.
Gdy Jankiel miał szesnaście lat, rzekł tata: „Buty włóż,
Weź skrzypce, synku, i jedź w świat! Ja stary jestem już.
Jak tylko Żydek umie grać, to w świecie on nie zginie,
Pamiętaj, kto ci skrzypce dał i co twój tata grał”.
Dźwięki starej piosenki,
Pójdą za tobą w ślad,
Skrzypki weźmiesz do ręki,
Zagrasz pieśń z dawnych lat.
Czy to Rotszyld, czy to ja,
Każdy Żyd łzy w oczach ma,
Gdy się tę smętną piosnkę gra.
Oj, bardzo ciężkie były dni na Muranowie w kinie
I w barze na Tłomackim źle, choć trochę lepiej żył.
Aż wreszcie, gdy w „Oazie” grał, zapomniał o Będzinie
I zwał się już Wodnicki Jan, jazzbandu mistrzem był.
Lecz często Jankiel budził się, czy shimmy grał czy blues,
I w skrzypkach słyszał drżący głos, ten głos co w przeszłość niósł.
„Jak tylko Żydek umie grać, to w świecie on nie zginie.
Pamiętaj, kto ci skrzypce dał i co twój tata grał.”
Gdy po będzińskim rynku szedł Abrama pogrzeb czarny,
Przybijał do niujorskich wód wspaniały Cunard-Line.
Dolarów pięćset dziennie ma w największej dziś kawiarni
Charlestona król, John Waterstone, nie Jankiel Wasserstein.
I żonę ma, i synka ma – i stare skrzypce swe,
Synkowi często na nich gra i szepce: „Nie bój się!
Jak tylko Żydek umie grać, to w świecie on nie zginie,
Te same skrzypce będziesz miał i swoim dzieciom grał”.
Dźwięki starej piosenki,
Pójdą za tobą w ślad,
Skrzypki weźmiesz do ręki,
Zagrasz to, co twój dziad
Czy to Rotszyld, czy to ty
Każdy Żyd ma w oczach łzy
Przy tej piosence z dawnych dni.
Засим всем Хаг Самэах.
В местечке Бендзин жил шалопай Янкель Вассерштайн, а его отец Абрам Вассерштайн был grajkiem - музыкантом, и играл на шлюбах в Бендзине. А когда Янкелю исполнилось 16 лет, Абрам сказал ему: "Обувайся, я уже старый. Если жидек умеет играть на скрипке, в свете он не сгинет". И Янкель пошел, сначала играл в кино на Муранове, потом в баре, а потом стал играть в "Оазисе", и стал дирижером джаз-банда Яном Водницким. А когда гроб старого Абрама пронесли по Бендзину, пароход Cunard-Line довез его до Нью-Йорка, и там он теперь король чарлстона Джон Уотерстоун, получает $500 в день.
Miasteczko Będzin w Polsce jest i rynek w tej mieścinie,
Na rynku znany łobuz był Jankielek Wasserstein.
A ojciec jego grajkiem był, na ślubach grał w Będzinie
I zwał się Abram Wasserstein – i wszystko było fajn.
Gdy Jankiel miał szesnaście lat, rzekł tata: „Buty włóż,
Weź skrzypce, synku, i jedź w świat! Ja stary jestem już.
Jak tylko Żydek umie grać, to w świecie on nie zginie,
Pamiętaj, kto ci skrzypce dał i co twój tata grał”.
Dźwięki starej piosenki,
Pójdą za tobą w ślad,
Skrzypki weźmiesz do ręki,
Zagrasz pieśń z dawnych lat.
Czy to Rotszyld, czy to ja,
Każdy Żyd łzy w oczach ma,
Gdy się tę smętną piosnkę gra.
Oj, bardzo ciężkie były dni na Muranowie w kinie
I w barze na Tłomackim źle, choć trochę lepiej żył.
Aż wreszcie, gdy w „Oazie” grał, zapomniał o Będzinie
I zwał się już Wodnicki Jan, jazzbandu mistrzem był.
Lecz często Jankiel budził się, czy shimmy grał czy blues,
I w skrzypkach słyszał drżący głos, ten głos co w przeszłość niósł.
„Jak tylko Żydek umie grać, to w świecie on nie zginie.
Pamiętaj, kto ci skrzypce dał i co twój tata grał.”
Gdy po będzińskim rynku szedł Abrama pogrzeb czarny,
Przybijał do niujorskich wód wspaniały Cunard-Line.
Dolarów pięćset dziennie ma w największej dziś kawiarni
Charlestona król, John Waterstone, nie Jankiel Wasserstein.
I żonę ma, i synka ma – i stare skrzypce swe,
Synkowi często na nich gra i szepce: „Nie bój się!
Jak tylko Żydek umie grać, to w świecie on nie zginie,
Te same skrzypce będziesz miał i swoim dzieciom grał”.
Dźwięki starej piosenki,
Pójdą za tobą w ślad,
Skrzypki weźmiesz do ręki,
Zagrasz to, co twój dziad
Czy to Rotszyld, czy to ty
Każdy Żyd ma w oczach łzy
Przy tej piosence z dawnych dni.
Засим всем Хаг Самэах.